Kurs kroju i szycia KSA

Posted by in Warsztaty i kursy

Miałam szczęście uczestniczyć w kursie kroju i szycia organizowanym przez Krakowskie Szkoły Artystyczne.
Wygrałam go poprzez funpage portalu talent.pl.
Jeżeli mam być szczera to muszę napisać że wyszłam z niego z uszytymi spodniami, których zdjęcia zobaczycie poniżej.

 

Nigdy wcześniej nie miałam styczności z maszyną a w pięć dni prowadząca przekazała wszystko co należy wiedzieć na temat maszyn, materiałów, igieł i szycia.
Na własną rękę nie byłabym w stanie się tego nauczyć albo zajęłoby to sporo czasu.
Kurs kosztował 490zł i obejmował 25 godzin zegarowych.

 

Jak przebiegał kurs?
PIERWSZY DZIEŃ:
  • od razu rozdano nam maszyny:
  • pobawiliśmy się ich funkcjami
  • i przeszliśmy do szycia kieszeni, a dokładniej trzech ich rodzajów:
SAM_2999
DRUGI I TRZECI DZIEŃ KURSU:
  • Przebiegł na szyciu spódnicy.
  • Było to jedynie w celach ćwiczeniowych, dlatego akurat moja jest niedokończona i mało staranna.
SAM_2997
CZWARTY I PIĄTY DZIEŃ:
  • Każdy tak naprawdę sam sobie zaplanował.
  • Większość szyła spodnie dresowe
  • jedna czy dwie osoby koszulę
  • dwie dziewczyny z zajawką (chciały otworzyć firmę) bluzę z różową podszewką
  • a ja z jeszcze jedną dziewczyną spodnie eleganckie.

Praca przebiegała bardzo intensywnie, nie zabrakło frustracji, bo każdy głupi błąd kosztował nas czasem poświęconym na prucie.

Nauczyłyśmy się:
  • kopiować wzory z gazety krawieckiej „Burda”
  • przerabiać rozmiary, czyli szyć ubranie na miarę!

 

W rezultacie okazało się że jak się tylko chce to można w pięć dni nauczyć się szyć.
Cała reszta to kwestia wprawy. Wszystko co wykonaliśmy, dla nas wyglądało profesjonalnie, porównywalnie jak ze sklepu lub od projektanta.
Polecam kurs wszystkim zielonym w tym temacie.
Pomimo że nie płaciłam za kurs (wygrałam go), nie żałowałabym ani złotówki.

W cenie kursu:

  • Materiały
  • eksploatacja maszyn
  • nic po sobie nie musicie sprzątać
  • igły się łamią (sama jedną skrzywiłam).

Jedyne co ze sobą przynosicie to:

  • nożyczki
  • metr
  • półpergamin (można się obejść bez dwóch ostatnich).

Kurs warty swojej ceny, polecam i dziękuję bardzo za to że mogłam w nim uczestniczyć.

Zdjęcia uszytych spodni na kursie:
SAM_2886
SAM_2938

 

Myślę że spokojnie można wpisać sobie taki kurs do CV i nie będzie wstydu jeżeli ktoś sprawdzi nasze umiejętności. Oczywiście to ile się nauczycie tak naprawdę zależy od was. Pięć dni to za mało żeby zostać szwaczką 😉

 

Strona internetowa: http://www.ksa.edu.pl/